Skandynawskie śniadanie na tarasie

Czy śniadanie nie smakuje lepiej, kiedy oprócz doskonałego towarzystwa otaczają nas piękne przedmioty? Skandynawskie inspiracje na dobre już zadomowiły się w polskich domach… Warto zaprosić je także na taras! Prostota doprawiona naturalnymi dodatkami to przepis na tarasową ucztę.

Styl skandynawski – subtelny, w stonowanej kolorystyce doskonale sprawdzi się również na zewnątrz. Biele i szarości, które tutaj dominują, doskonale skomponują się z zielenią ogrodu, pozwolą się wyciszyć i z jeszcze większą przyjemnością delektować posiłkiem na świeżym powietrzu. Jak na każdym tarasie, gdzie chcemy zaaranżować jadalnię pod chmurką, tak i w skandynawskiej przestrzeni główną rolę odgrywają meble. Najlepiej, by były wykonane z drewna, w naturalnym kolorze lub bielone, ozdobione miękkimi poduszkami i pledami, które umilą czas w chłodniejszy dzień. Dla wyjątkowych zmarzluchów doskonałym rozwiązaniem są owcze skóry, które świetnie wpisują się w klimat z dalekiej Północy. Skandynawia lubi prostotę, dlatego i formy mebli powinny być nieskomplikowane. Obok stołu i krzeseł świetnym rozwiązaniem okaże się też ławka – doskonale się prezentuje i gwarantuje dodatkowe miejsce przy stole. Dla dopełnienia skandynawskiego charakteru warto pomyśleć też o drewnianej podłodze na tarasie. Ta w naturalnym odcieniu, bieli lub szarości bardzo dobrze skomponuje się z trawnikiem. Mimo że słowem klucz jest tutaj asceza, nie zapominajmy o tym, że strefa jadalna wymaga odpowiednich dodatków. Piękna biel zastawy i tekstylia w mocniejszych kolorach – graficie, czerni czy granacie – doskonale się ze sobą połączą, nie będąc przy tym bez wyrazu. Nie mniejszą wagę warto też przywiązać do detali, które umilą czas na tarasie po posiłku. Po uczcie dla ciała warto pomyśleć też o rozkoszy dla ducha. Krótką sjestę po jedzeniu uprzyjemnią wygodny leżak lub hamak, a kiedy chwila lenistwa na zewnątrz się przedłuży, klimatu dodadzą duże metalowe lampiony z prostymi świecami wewnątrz, które delikatnie rozświetlą przestrzeń.

Tekst: Edyta Duda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *